''-Uh, czemu tacy przystojni chłopacy muszą być takimi frajerami ? -powiedziałam ze smutkiem.
-Yeah, dlaczego ?-Eric się ze mną zgodził i oboje wybuchnęliśmy donośnym śmiechem. Uwielbiam go i to jego gejostwo. ''
~~~VICTORIA~~~
Zaczęliśmy gadać o różnych rzeczach o moim życiu w Polsce, o moim powrocie tutaj, o moich rodzicach, i ogólnie o mnie. Po pewnym czasie mi się to znudziło i postanowiłam zmienić temat.
-Dobra, może przestaniemy mówić o mnie i zmienimy temat ?
-Ale nie mamy żadnych innych tematów... teraz-powiedziała Carly z udawanym smutkiem.
-Sądzę, że coś znajdę np ciekawi mnie ten chłopak, opowiedzcie mi o nim. -nalegałam.
-Więc tak, ma na imię Justin, nazwisko Bieber , to pewnie już wiesz..- zaczęła Carly.
-...jest w naszym wieku, chodzi niestety do naszej szkoły i zarazem klasy, więc na pewno się jeszcze na niego natkniesz. Jak już wcześniej mówiliśmy jest niebezpieczny, lepiej dla Ciebie, żebyś się do niego nie zbliżała. - dokończył Eric.
- Ale dlaczego, co on takiego robi ?- domagałam się wyjaśnień- wygląda na miłego.
-Taaa, to pozory, zanim się obejrzysz zabierze Ci dziewictwo i zostawi.- mówiąc to Eric nawet na mnie nie spojrzał.
-Skąd pewn0ść, że jestem dziewicą ? Hmm ?
- A ruchałaś się już ?
- .....
-No właśnie- po tych słowach wrócił do chłopaków na deskach, a mnie zatkało, pierwszy raz był dla mnie niemiły, Bieber musi być naprawdę strasznym typem.
~~~JUSTIN~~~
Obudziłem się o 12, przewróciłem się na prawy bok, wiedząc co zobaczę, kolejną łatwą dziewczynę, czasami było to męczące, codziennie widzieć po przebudzeniu gołą kobietę, dla pocieszenia codziennie była to inna kobieta, przynajmniej to było plusem. Głośno westchnąłem i położyłem obie stopy na podłodze, wstałem, podszedłem do drzwi otwierając je.
-Wstawaj, masz 10 minut i ani sekundy dłużej na opuszczenie mojego domu.-Krzyknąłem i poszedłem do łazienki wziąć prysznic, nie słuchałem już zażaleń suki, że myślała, że coś nas łączy i jak ja mogę ją tak traktować, ugh, codziennie to samo, kiedyś zabraknie mi lasek do pieprzenia, pomyślałem i zaśmiałem się pod nosem, nigdy nie spałem 2 razy z tą samą dziwką. Zawsze znajduje się nowa, to oczywiste, z moim wyglądem.. Szybko się rozebrałem i wszedłem pod prysznic, uwielbiam to uczucie kiedy ciepła woda po mnie spływa. Po 15 minutach wyszedłem z pod prysznica i z ręcznikiem owiniętym wokół pasa poszedłem do pokoju, ubrać się. Wybrałem czerwone, skórzane spodnie z krokiem w kolanach, białą bokserkę, czarną, skórzaną kurtkę, czarny fullcap i oczywiście czarne buty marki supra. Do tego 5 nieśmiertelników, spojrzałem w lustro, agh, wyglądam seksownie, oblizałem usta i zbiegłem na dół do kuchni, po drodze biorąc mój telefon. Odgrzałem sobie w mikrofalówce pizze i szybko zjadłem, wybiegłem z domu z deską i jadąc na niej zmierzałem w stronę parku. Po 13 minutach byłem już na miejscu, spotkałem tam już chłopaków, szybko się z nimi przywitałem i zacząłem jeździć. Po jakimś czasie, do skate parku przyszły dwie dziewczyny, blondynka i brunetka. Tą blondynę kiedyś pieprzyłem, nie była zbyt dobra. Brunetka kogoś mi przypomina, ale nie chcę się w to bardziej zagłębiać. Ma długie, seksowne nogi, między które chętnie bym zajrzał, przesunąłem mój wzrok trochę wyżej, mmmm, ta dupa. Muszę mieć tą dziewczynę, możliwe, że będzie pierwszą, z którą się prześpię więcej niż jeden raz. Po kilku sekundach zauważyłem jej piersi, musiałem sprawdzić, czy się nie ślinię. Zacząłem rozbierać ją wzrokiem, chciałem do niej podejść, ale zobaczyłem, że ten niejaki Eric Smith to robi, byłem spokojny, bo podobno jest gejem. Nie chcę być tak blisko niego, więc poczekam, aż sobie pójdzie. Zacząłem dalej jeździć po rampach myśląc o brązowowłosej. Po koło 10 minutach przestałem i usiadłem na asfalcie. Próbowałem podsłuchać ich rozmowę, ale byłem daleko i zdążyłem usłyszeć tylko moje nazwisko, zauważyłem, że zaczynają się trochę kłócić i Eric odchodzi, uznałem ten moment za idealny, aby wkroczyć do akcji. Uśmiechnąłem się i ruszyłem przed siebie. Kiedy mnie zobaczyły brunetka się na początku lekko wystraszyła, ale potem posłała mi potajemny uśmiech, uwielbiam to jak działam na kobiety. Carla czy jakoś tak, spojrzała się na mnie jakby chciała mnie zabić, to też uwielbiam. Gdy byłem już bardzo blisko do moich nozdrzy dotarł piękny zapach damskich perfum. Postanowiłem się przywitać.
-Hej, Carla .
-Carly - przerwała mi.
-Cokolwiek, więc na czym to skończyłem.. a tak, hej, Carly- powiedziałem podkreślając jej imię z irytacją- i cześć piękna -od razu zmieniłem ton głosu na seksowny z nutką radości, to działa. Tak, na nią też. Zarumieniła się, a wtedy moje usta wygięły się w zwycięskim uśmiechu. -Te Twoje różowe policzki też są piękne.
-Ugh, odwal się, okej ?
-Nie, nie okej. -warknąłem. - masz coś do pisania..
-Victoria-dokończyła za mnie.
-Victoria, ładne imię, ja jestem Justin-uśmiechnąłem się- to wracając do tematu, masz coś do pisania ?
-Ah, tak ! -powiedziała i wyciągnęła długopis podając go mi, wziąłem go i powoli przyciągnąłem do siebie rękę Vic. Zacząłem wypisywać mój numer na jej ręce, na koniec pod tym się podpisałem.
-To może się odezwij, oki ?
-Ok. - kiedy to powiedziała blondynka warknęła. Na pożegnanie cmoknąłem ją w policzek, a wtedy zarumieniła się jeszcze bardziej. Odchodząc słyszałem tylko " Jaki on jest słodki !" i "Miałaś się do niego nie odzywać !!" mój uśmiech się powiększył, mam dziwkę.
~~~VICTORIA~~~
Carly bardzo się na mnie wkurzyła, że odpowiedziałam na jego flirt, ale żeby to się nie powtórzyło, powiedziała mi o nim. Dowiedziałam się strasznych rzeczy o nim. Podobno znęcał się nad ludźmi i ich zabijał. Chyba z tym przesadziła, ale powiedzmy, że jej uwierzyłam. Poprosiła mnie KOLEJNY raz, żebym się do niego nie zbliżała, tym razem się jej chyba posłucham, bo wiem już, że bierze narkotyki, strasznie wykorzystuje dziewczyny, wykorzystał też Carly. Nie chcę z nim już więcej gadać, będę go unikała.
**********************************************************
Hej, jest piąty rozdział, wyszedł ? Komentujcie !! Co myślicie o postawie Jussa? Spodziewaliście się, że Carly była jedną z "panienek Justina" ? Jak myślicie, Justin wykorzysta biedną Vic ? Do następnego ! ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz